Галоўная

Dzień skupienia dla alumnów 22 IV 2007

    W niedzielę 22 kwietnia, jak co miesiąc, w seminarium odbył się kolejny dzień skupienia, który był przeprowadzony przez ks. dziekana Tadeusza Krisztopika, spowiednika naszego seminarium.

    Rozpoczęcie miało miejsce już w sobotę wieczorem o godz. 21.00 hymnem do Ducha Św. Po odśpiewaniu hymnu była kompleta i słowa wprowadzające w tematykę dnia skupienia. Tematem obranym przez ks. rekolekcjonistę był „Eucharystia – źródłem uświęcenia”. Ks. Tadeusz oparł swe rozważania Dnia Skupienia na odchortacji apostolskiej Benedykta XVI „Sacramentum caritatis”. Do obrania powyższego tematu ks. rekolekcjonistę natchnęło to, że ten rok w naszej diecezji został ogłoszony przez biskupów rokiem powszechnego powołania do świętości. To powołanie przede wszystkim dotyczy ludzi wybranych przez Boga na wyłączną służbę dla Niego. Siły do realizacji tego powołania należy szukać w Eucharystii.

    Następnie ks. Tadeusz zacytował 80 punkt adhortacji:

„Eucharystyczna forma chrześcijańskiej egzy­stencji objawia się bez wątpienia w szczególny sposób w stanie kapłańskim. Duchowość ka­płańska jest ze swej istoty Eucharystyczna. Ziarno takiej duchowości znajduje się już w słowach wypowiedzianych przez biskupa podczas liturgii święceń: «Przyjmij dary ludu świętego, które ma­ją być ofiarowane Bogu. Rozważaj, co będziesz czynił, naśladuj to, czego będziesz dokonywał i prowadź życie zgodne z tajemnicą Pańskiego krzyża». Aby nadać swojej egzystencji coraz pełniejszą formę Eucharystyczną, kapłan już w okresie formacji i w następnych latach powi­nien zaplanować szeroką przestrzeń dla życia du­chowego. Jest on wezwany, by autentycznie poszukiwał Boga, będąc równocześnie blisko ludzkich trosk. Intensywne życie duchowe po­zwoli mu wejść coraz głębiej w komunię z Pa­nem i pomoże mu dać się posiąść przez miłość Bożą, stając się jej świadkiem w każdej okolicz­ności, również trudnej i ciemnej. W tym celu, wraz z Ojcami Synodu, zalecam kapłanom, «co­dzienną celebrację Mszy św., również i wtedy, gdy nie uczestniczą w niej wierni». To zalece­nie jest przede wszystkim odpowiedzią na obiek­tywnie nieskończoną wartość każdej celebracji Eucharystycznej; znajduje też uzasadnienie w jej szczególnej skuteczności duchowej, ponieważ Msza św., przeżywana z wiarą, kształtuje człowieka w najgłębszym znaczeniu tego słowa, sprzyja bowiem upodabnianiu się do Chrystu­sa oraz utwierdza kapłana w jego powołaniu”.

Należy nam wypełnić i zaplanować przestrzeń naszego czasu. Nie wolno do tego żałować ani serca, ani sił. Należy autentycznie, z całego serca poszukiwać i pragnąć Boga. Pragnienie ciągłego szukania nie powinno w nas zagasnąć. Kleryk, który tym nie żyje jest szczególnie „niebezpieczny” i „szkodliwy”, bo profanuje swoim postępowaniem wypowiadane przez się wzniosłe treści o Chrystusie i religii.

W niedzielę wygłoszono dwie konferencje o godz. 9.30 i 15.00. O 12.00 odbyła się Msza św. A od godziny 16.30 do 17.30 wystawienie Najświętszego Sakramentu. Po czym było uroczyste błogosławieństwo na zakończenie dnia skupienia.

W czasie dwóch konferencji ks. rekolekcjonista przekazał nam następujące treści.

Podczas formacji strzeżmy się myślenia, że umiejętność mówienia i organizowania nam wystarczy. Ludzie nie na to zwracają uwagę. Oni patrzą na to, jaki stosunek ma kapłan do Boga i do innego człowieka. I to właśnie dlatego Benedykt XVI w swej adhortacji apostolskiej podkreśla o wyłącznym zjednoczeniu kapłana z Bogiem. Po grzechu pierworodnym człowiek ma skłonność do pychy. Dlatego szatan nakłania człowieka do pychy samowystarczania, aby zagłuszyć pragnienie Boga przez człowieka. Te następstwa grzechu pierworodnego trzeba traktować poważnie, aby nie popaść w pelegianizm (ja jestem taki dobry, a inni są grzeszni i źli).

Na drodze życiowej wiele rzeczy zatruwa nasze ciało i krew. Pierwsze miejsce zajmuje grzech. Chrystus w Eucharystii jest dla nas lekarstwem na tę „truciznę życiową”. Już św. Ambroży mówił: „Jeśli ja nieustannie grzeszę, nieustannie potrzebuję Krwi Pańskiej na odpuszczenie grzechów...” Podkreślając wartość Eucharystii, św. Franciszek Salezy też powie: „Tak jak owoc w cukru się nie psuje, tak nie psuje się nasze sumienie, gdy do komunii godnie przystępujemy”. Ale przystępując do Eucharystii trzeba mieć głód Boga. Do tego trzeba uznać, że nie jestem samowystarczalny. Tylko Eucharystia może w nas wykształcić czystość i miłość do Boga i bliźniego.

Winniśmy ustawiczni duchowo się rozwijać, aby zachwycić się Chrystusem. Należy uznać siebie za człowieka grzesznego i słabego. W życiu konieczna jest troska o pogłębienie naszej wiary. Do tego jest potrzebna modlitwa.

Gdy oddamy się NM Pannie w objęcia i powierzymy siebie, swoje życie Jej, to Ona doprowadzi nas do Chrystusa.

To i wiele innego usłyszeliśmy z ust księdza rekolekcjonisty, za co jesteśmy mu bardzo wdzięczni. Każdy z kleryków wziął coś dla siebie i rozważa nad tym w głębi swego serca, chcąc wykształcić siebie na świętego kapłana, na takiego, jakiego potrzebuje Chrystus w Swej „winnicy”.

                                                                      Deo gratias!

Выпадковае фота