Rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Grodnie do wiernych Diecezji Grodzieńskiej w Uroczystość Objawienia Pańskiego, dnia 6 stycznia 2019 r.

Drodzy Bracia i Siostry! Przeżywamy dzisiaj uroczystość Objawienia Pańskiego. Nowonarodzony Jezus Chrystus, któremu trzej mędrcy złożyli swe dary, objawił się całemu światu. To Objawienie ukazuje nam bardzo ważną prawdę wiary chrześcijańskiej, mianowicie to, że przez Jezusa Chrystusa do wszystkich ludzi przyszło zbawienie. Na przestrzeni wieków ta prawda pozostaje niezmienna. Taką ona zostanie do końca świata. Jednak w różnych okresach ludzie różnie odbierali tę prawdę. Różnie określano tę kategorię. Dla narodu żydowskiego trudno było przyjąć prawdę o tym, że zbawienie człowieka wykracza poza granice narodu wybranego, jest uniwersalne, powszechne, w swej bezgraniczności obejmuje także i inne pogańskie narody. Dla Żydów to była katastrofa. Ale właśnie to miał na myśli Bóg, kiedy w swej Drugiej Osobie przyjął dary od Mędrców. W tym momencie pojawiła się pierwsza zapowiedź Nowego Jeruzalem dzieci Bożych. Tę samą prawdę Bóg potwierdza w dniu Pięćdziesiątnicy, kiedy wielki tłum słuchając przemówienia świętego Piotra, słyszy je w swoich językach.
Dzisiaj my nie potrzebujemy języków, żeby się przekonać, że Pan Bóg zbawia też pogan. Współczesny chrześcijan odbiera tę prawdę jako oczywistą. Ale czy z taką łatwością przyjmujemy prawdę o powszechności zbawienia? Tu można postawić znak zapytania. Bardzo często we współczesnym chrześcijaństwie wraz z pojawieniem się pojęcia Nowego Jeruzalem, jakim jesteśmy, zrodziło się i pojęcie nowego pogaństwa lub tych "komu my odmawiamy zbawienia". Tych ludzi określamy różnie, najczęściej jako grzeszników, alkoholików, nierządników itd. Ktoś do tej kategorii zalicza ludzi posługujących się innym językiem, ludzi innych narodowości, innego wyznania wiary, inaczej modlących się, inaczej będących chrześcijanami. To najczęściej ci, którzy nam się nie podobają, z kim mamy problemy, kto inaczej niż my myśli i rozważa. Mówiąc o nich krytycznie, bardzo często zapominamy, że Pan Bóg też się narodził i dla nich, umarł też za nich i dla ich zbawienia zmartwychwstał. Zapominamy, że to są nasi bracia i siostry, powołani w tej samej wierze do zbawienia.
Przesłanie uroczystości Objawienia Pańskiego nie straciło swej aktualności w XXI wieku. Współczesne chrześcijaństwo styka się z podobnymi problemami. W specyficzny sposób dzieje się tak wtedy, kiedy ono staje się dostosowaniem do potrzeb nie całej ludzkości, a pewnych grup lub kategorii wierzących. Nieprzyjęcie innego człowieka takim, jakim on jest, to jest to, z czym powinniśmy walczyć. Maleńkie Dzieciątko Jezus wyciąga swe ręce do każdego człowieka dobrej woli, niezależnie od koloru skóry, języka albo nawet i sposobu życia. A to oznacza, że grzesznik też jest powołany do udziału w zbawieniu. Warunek jest tylko jeden, dobre serce, gotowe odpowiedzieć na miłość Pana Boga. Ta przedziwna prawda o miłości Pana Boga do każdego człowieka wyróżnia chrześcijaństwo spośród innych wyznań wiary. To jest fundamentalna prawda naszej wiary. Bez przyjęcia tej prawdy nie zrozumiemy Pana Boga i jego przesłania adresowanego do nas. Bez miłości do każdego człowieka czcze będą nasze modlitwy, ofiary i uczynki miłosierdzia. Tylko poczucie wspólnego kroczenia do zbawienia napełni nasze serca prawdziwą radością i spokojem.
Drodzy Bracia i Siostry, wydaje się, że to są proste sprawy i proste prawdy wiary, jednak czasem one powoli przedostają się z naszych uszu do naszych serc. Stale potrzebujemy przypomnienia tych prawd. Potrzebujemy tych ludzi, którzy by z miłością nam te prawdy wytłumaczyli i przekazali następnym pokoleniom, a także byliby przykładem życia w tych prawdach. Główną rolę w głoszeniu Słowa Bożego w naszym społeczeństwie pełnią kapłani. I dlatego uroczystość Objawienia Pańskiego kieruje naszą uwagę też na Wyższe Seminarium Duchowne, na miejsce, gdzie przygotowują się do posługi nowi kapłani. W niektórych parafiach na Mszach świętych są obecni klerycy. By wieść o Bożej miłości do każdego człowieka brzmiała nadal, powinniśmy się modlić o powołania do kapłaństwa. Troska o powołania, to troska o naszą przyszłość, troska o następne pokolenia, o to czym będą żyli i jakiej nauki będą słuchać, troska o to, jaką będzie nasza starość. Korzystając z tej okazji, chciałbym jeszcze raz w imieniu całej wspólnoty seminaryjnej podziękować Wam, Drodzy Bracia i Siostry, za dobroć waszych serc, w której materalnie wspieracie powołania i nasze Seminarium. Chciałbym jeszcze raz zapewnić Państwa o naszej modlitewnej wdzięczności. Codziennie modlimy się za was i we wszystkich waszych intencjach. A także zachęcić do nieustannej dalszej modlitwy o nowe powołania z waszych parafii, miast, wsi, ulic, rodzin. Nie bójcie się tego daru, kiedy on będzie dany waszym dzieciom, stanie się on również dla was osobliwym błogosławieństwem. Proszę was o modlitwę w intencji kleryków i wychowawców Seminarium Duchownego, by światło Ducha Świętego napełniało każdego zgodnie z jego stanem i powołaniem. Niech Was błogosławi dobry Pan Bóg.

Z wdzięcznością
Ksiądz Rektor Witalij Wojciechowski